Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiszenie kapusty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiszenie kapusty. Pokaż wszystkie posty

10.11.2012

Opowiastka o tym, jak kiedyś kiszono kapustę




       Gdy umilkł gwar na polach a ostatnie wozy z kapustą zjechały na podwórka, w powietrzu czuć się dawał zapach mrozu. Świeże i rześkie powietrze dziwnie orzeźwiało znużone powieki. Wokół rozciągała się cisza.
Tylko wicher szalał pośród nagusieńkich gałązek i złośliwie rozrzucał na wpół zwiędłe liście. Pamiętam te wieczory bardzo dobrze. Mróz przechodził, wtedy jeszcze nieśmiało pośród drżących resztek zieleni. Tylko wyglądać pierwszych płatków śniegu, obłędnie kołujących w oczach  nieba.