Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty

1.03.2014

Moje zdjęcia na wystawie zbiorowej w muzeum!

Od kilku dni  zdjęcia mojego autorstwa są prezentowane na zbiorowej wystawie fotografii pt. 
„Śladami Leona Wyczółkowskiego - motywy sakralne w twórczości  artysty” 
w Muzeum Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy.


19.05.2013

Skarb popadajacy w ruinę

 Od dawna zajmuję się dokumentowaniem starych, zwłaszcza kociewskich chat. Z ogromną pasją fotografuję je, spisuję ich historie i robię dokumentację etnograficzną.
Przed rokiem bardzo się zaangażowałam w ratowanie starej poniatówki, chaty, którą odnalazłam w zupełnie niespodziewanym miejscu ... na placu moich dziecięcych zabaw!

Razu pewnego będąc w odwiedzinach w miejscu, gdzie się wychowałam, na Krajnie, podczas spaceru z aparatem fotograficznym, odkryłam, że chata, którą pamiętam z dzieciństwa wciąż stoi... 
Stara, zrujnowana, pochylona, ale stoi! 
Doskonale ją pamiętam z dzieciństwa, wówczas była stołówką gotującą obiady dla robotników sezonowych pracujących w PGR-ach.
 
Niestety, do dziś nie udało mi się nic w jej sprawie wskórać...


Chata drewniana, w dokumentacji gminy figurująca pod nazwą: poniatówka (ok.1935 rok)

24.03.2013

Zdjęcia w przelocie

Te zdjęcia zrobiłam z okna pędzącego pociągu. 

Myślę, że zasługują na pokazanie ich na blogu, tym bardziej, że zostały wykonane aparatem w moim telefonie LG.

4.02.2013

Po niedzielnym spacerze

Zima troszkę odpuściła. 
Te zdjecia zrobiłam na niewielkiej polanie pod lasem.
Dzień był iście wiosenny, choć tu i ówdzie oddech zimy widocznym bardzo się zdawał.



30.01.2013

Widziane z okna pociągu...


Niedawno odkryłam nowy sposób fotografowania. 
Zdjęcia, które tu pokarzę zrobiłam z okna pędzącego pociągu, podczas podróży  do Bydgoszczy.
Był to niezwykły dzień, ponieważ zbudził go blask skrzących w promieniach słońca koronek, heklowanych mrozem...

Pod Kotomierzem...

17.01.2013

W ptasiej stołówce/ Ornitologia


     Gdy zima mrozi i śnieży, a pod platą ogień płonie, do moich okien zaczynają się dobijać wygłodniałe ptaki. Co roku przygotowuję dla nich stołówkę. Zwykle są to sikorki Bogatki, ale trafiają się również inne gatunki sikorek. Na tłuściutką słoninkę czasem przychodzą... dzięcioły... 



22.12.2012

Gdzieś na Wschodzie???


Wyjątkowe zdjęcie...
przypadkowe nieco...
a ciekawe...
Wygląda jak stary dagerotyp.
 

... zrobiłam je przez szybę pociągu stojącego w polu ...


17.12.2012

Co owady robią zimą???

Od dawna fotografuję owady.
Czas zimy, to dla mnie czas, gdy wszystkie znikają. Od pewnego czasu zastanawiać się zaczęłam, co też się z nimi dzieje pod śniegiem...
Spacerując kolejnego dnia na mrozie... 
:)

Biedronki śpiące w śniegu...

16.12.2012

Terespol Pomorski/ zdjęcia nastrojowe


Moje spacery coraz częściej uzależniam od tego jaka pogoda jest za oknem, jakie jest niebo i słońce...
Chodząc po lesie, po polach... dokumentując stare nasypy kolejowe i inne dziwne miejsca... 

Robię  też inne zdjęcia.



15.12.2012

Nocna Bydgoszcz

     Dziś chciała bym pokazać kilka swoich fotografii zrobionych po ciemku. Proszę mi wierzyć, miejsca dobrze nam znane, po zmroku zmieniają radykalnie swoje oblicze i ... stają się
 ... tajemnicze?



30.11.2012

Kasprowo - stacja wąskotorowa


Od kilku miesięcy zajmują mnie badania pozostałości po kolejce wąskotorowej na linii Michalin - Wojnowo. Pisząc o ciuchci obiecałam napisać kilka słów o stacji w Kasprowie.

Dziś dotrzymuję słowa.

Stację kolei wąskotorowej w Kasprowie znam, a raczej znałam bardzo dobrze. Jako dziecko latem często chadzałam z kolegami z podwórka wzdłuż torów  w poszukiwaniu poziomek i jeżyn. A przyznać muszę, że wzdłuż torów rosły najwspanialsze i najsłodsze owoce. Do dnia dzisiejszego nijak nie potrafię zrozumieć tego fenomenu. 
Wiedzieliśmy bardzo dobrze, kiedy lepiej nie wchodzić na tory, stać się nam więc nic nie mogło. Czasami tylko niespodziewanie w polu naszego widzenia pojawiała się jakaś zbłąkana drezyna, bądź kolejka ciągnąca wagony towarowe załadowane po brzegi towarem. 
Odległość dzieląca moje rodzinne Goncarzewy od stacji Kaspowo nie była zbyt wielka, toteż przy okazji zbierania owoców, docierając do stacji w Kasprowie znajdywaliśmy sobie powód do zabawy, skacząc i biegając po rozjazdach i torach kolejowych. 
To nie było zbyt mądre, bowiem czasem z takiej wycieczki ktoś z nas wracał ze skręconą kostką, czy potłuczonymi kolanami.
Do czego zmierzam... 
Poznałam tamte okolice bardzo dobrze, świetnie pamiętam tory, rozjazdy kierujące w różne strony oraz budynki stacyjne.
Dziś po tym wszystkim nie pozostało ni śladu...

Budynek stacji w Kasprowie(zeably.com)

5.11.2012

Jak to dawniej z ciuchcią bywało...

Nasza ciuchcia
Kolejka wąskotorowa, przemierzająca szlak biegnący na przełaj, przez pola buzujące złotem dojrzewających zbóż...
Przedzierająca się punktualnie przez deszcze i śniegi... 

Równomierny stukot kół, lekkie kołysanie...płytki sen.
Ciuchcia toczyła się zwykle z niewielką prędkością, nie spieszno jej było... bo i dokąd ?
Tu, w Goncarzewach, na ziemi należącej do państwa, przez lat wiele była jedynym środkiem transportu i łączności ze światem. To nią ludzie jeździli do Nakła, to ona zawoziła dzieci do kościoła w Sicienku. W końcu nią transportowano z PGR-ów buraki cukrowe, ziemniaki , zboże  itp.

Nasza ciuchcia, zdawałoby się nierozerwalnie wrośnięta w tutejsze krajobrazy, dziś już nie istnieje.

Tęskno mi do tych dni, w których moje zabawy na podwórku na moment zatrzymywał gwizd parowozu. Oczarowana patrzyłam, jak  dostojnie toczy się niewielka rozmiarami, ale ogromna duszą ciuchcia. Tęskno mi do widoku zjeżdżającej  kolejki...

Jestem jej cząstką, wciąż żyję, więc ...
No właśnie...

Ciuchcia ( www.tog-billeder.dk)

13.10.2012

Arachnea. Niezwykłe pająki...


     Kilka dni temu udało mi się sfotografować nie byle jaki okaz. To pająk bardzo powszechny w Polsce, ale mało widoczny dla ludzkich oczu.
Mimo to go wypatrzyłam:)

SPÓJRZCIE W JEGO OCZY!
Całe osiem :)


Cofnik (Diaea dorsata)


8.10.2012

Jak motyle...



        W świecie motyli nie wszystko jest takie proste, jak nam się zdaje...W tej olbrzymiej, liczącej wiele milionów gatunków owadziej rodzinie obowiązują pewne zasady. 
Ciało motyli dzieli się na trzy części. Motyl nie posiada nosa, oddycha przez otwory umiejscowione po obu stronach ciała, a jego oczy są ogromne i zajmują dużą część głowy.  Do wąchania służą im specjalne czułki, odbierające wszelkie fale dźwiękowe. Z gęby wystaje długa ssawka za pomocą której wysysają nektar z kwiatu. 

Są gatunki motyli, które mają krótkie ssawki, wówczas za ich pomocą nakłuwają skórki owoców. Inne gatunki motyli, zwłaszcza nocne nie posiadają ssawek, co wiąże się z tym, że nie mogą jeść, żyją dzięki zapasom odłożonym w ciele w okresie gdy były larwą.



19.09.2012

Arachnea / w świecie pająków...

    Pająki ... 

     Dla mnie jedne z najciekawszych stworzeń. Czym dłużej je fotografuję, tym bardziej nie mogę się nadziwić ich urodzie, sprytowi i technice. Poznaję je i ich zwyczaje, zaczynam domyślać się miejsc w których mogę je spotkać, rozpoznaję z daleka ich siedliska. Kiedyś się nimi brzydziłam, bardzo się ich bałam i wolałam omijać dużym kołem. Teraz na spacerze wręcz ich szukam...Jakże się to wszystko zmienia... Makro  zmieniło moje myślenie o owadach, pozwoliło wykształcić w sobie techniki obserwacji i podchodzenia do owada tak, by go nie spłoszyć. A aparat mam jaki mam i coraz częściej udaje mi się wycisnąć z niego więcej, niż potrafi... przynajmniej tak mi się wydaje.

Gdy jesień stoi u progu, pająki robią się nadzwyczaj aktywne. Pełno ich wszędzie. Zapracowane budują misterne sieci, niekiedy opasające dwa a nawet trzy pinie drzew... Siadają potem w jej centralnym punkcie i czekają. Nie jeden raz i nie dwa wpadłam w taką sieć, potem długo po powrocie do domu miałam dziwne wrażenie, że "coś" po mnie chodzi. Oczywiście nic nie chodziło...

Pająk krzyżak (Araneidae)




14.09.2012

Stara stacja kolejowa w Terespolu Pomorskim


     Prowadząc badania nad lokalizacją i rekonstrukcją przebiegu dawnej, nieistniejącej od ponad stu lat linii kolejowej, prowadzącej z Terespola Pomorskiego do Świecia, odkryłam wiele ciekawostek dotyczących samej stacji kolejowej.

Sytuacja  historyczna w Terespolu jest ogólnie dziwna i frapująca.

Poszukując początków samej wsi, niewiele się można doszukać, zaledwie kilka niemieckich map, zaświadczających, że już w 1879 roku osada istniała.

A jakże by istnieć nie miała, skoro tory kładziono tu kilkadziesiąt lat wcześniej?


Jest wielce prawdopodobnym, że przyczyną jej powstania były właśnie tory, które kładziono tutaj około 1850 roku.

Szukając informacji w sieci Internet natrafiłam na dwie archiwalne, niezwykle interesujące pocztówki, przedstawiające dworzec kolejowy w Terespolu z początku XX wieku.

Pierwsza, nosi niemiecki opis, że jest to dworzec kolejowy w Terespolu lubelskim. Opis ten niewątpliwie jest mylny, ponieważ na rewersie owej pocztówki widnieje stempel pocztowy „Terespol, Prusy Zachodnie”, co moim zdaniem dowodzi, że nadawca tej niezwykłej pocztówki był z Pomorza. Z tego wysnułam prosty wniosek, że zdjęcia podpisywane jako Terespol w woj. lubelskim  bywają w rzeczywistości zdjęciami z Terespola Pomorskiego !

  Stara pocztówka znaleziona w sieci (http://www.akpool.de/ansichtskarten/)

11.09.2012

Śladami nieistniejących już torów kolejowych w Terespolu Pomorskim



    Wszelkie źródła podają, że  kolej żelazną  w okolicach Terespola Pomorskiego budowano wiosną 1850 roku. 
To tutaj podczas prac ziemnych, w czasie budowy mostu na Kozłowie znaleziono meteoryt żelazny, ważący 21,5 kg. 

Linię kolejową do Świecia, długą ponad 6 km oddano do użytku w dniu 1 września 1888 roku.

( za www.kolej.one.pl)

Most na Kozłowie