Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Architektura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Architektura. Pokaż wszystkie posty

19.05.2013

Skarb popadajacy w ruinę

 Od dawna zajmuję się dokumentowaniem starych, zwłaszcza kociewskich chat. Z ogromną pasją fotografuję je, spisuję ich historie i robię dokumentację etnograficzną.
Przed rokiem bardzo się zaangażowałam w ratowanie starej poniatówki, chaty, którą odnalazłam w zupełnie niespodziewanym miejscu ... na placu moich dziecięcych zabaw!

Razu pewnego będąc w odwiedzinach w miejscu, gdzie się wychowałam, na Krajnie, podczas spaceru z aparatem fotograficznym, odkryłam, że chata, którą pamiętam z dzieciństwa wciąż stoi... 
Stara, zrujnowana, pochylona, ale stoi! 
Doskonale ją pamiętam z dzieciństwa, wówczas była stołówką gotującą obiady dla robotników sezonowych pracujących w PGR-ach.
 
Niestety, do dziś nie udało mi się nic w jej sprawie wskórać...


Chata drewniana, w dokumentacji gminy figurująca pod nazwą: poniatówka (ok.1935 rok)

2.05.2013

Formy budownictwa kociewskiego w badaniach etnograficznych prof. Bożeny Stelmachowskiej


(Z materiałów Archiwum Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu)

Ekipa badawcza pod kierunkiem profesor Bożeny Stelmachowskiej na Kociewie wyruszyła w 1955 roku. 
Szczegółowe opisy z tej wyprawy zawiera jedenasty zeszyt warsztatowy. 

Spotykamy tu wsie o rozplanowaniu prostokąta, często kilku ulicowe. Zagrody ogrodzone mocnymi płotami, przeważnie z kołków pionowych, rzadziej z żywopłotu. Zwykle w centralnym ich punkcie umieszczano studnie kręcone na wałek z daszkiem. 
Bywały też na Kociewiu studzienne żurawie.

Większość chat budowano na podmurowaniu z kamieni, te układano na progu

 
Obszar badań etnograficznych prowadzonych przez Bożenę Stelmachowską na Kociewiu w roku 1955, Rękopis z Archiwum PAN, sygnatura: P.III-23. Zeszyty warsztatowe, t 100.

24.03.2013

Zdjęcia w przelocie

Te zdjęcia zrobiłam z okna pędzącego pociągu. 

Myślę, że zasługują na pokazanie ich na blogu, tym bardziej, że zostały wykonane aparatem w moim telefonie LG.

19.12.2012

Spójrz na Świecie

Odkąd fotografuję i badam okolicę mojego zamieszkania nie przestaję się dziwić. Nieustannie odnajduję budynki i bramy przykuwające moją uwagę. 
Coś sprawia, że dostrzegam w tym co widzę... coś, co po głębszej analizie staje się bezcenne.

Spójrzcie ze mną na Świecie.

Dom przy ulicy Wojska Polskiego

30.11.2012

Kasprowo - stacja wąskotorowa


Od kilku miesięcy zajmują mnie badania pozostałości po kolejce wąskotorowej na linii Michalin - Wojnowo. Pisząc o ciuchci obiecałam napisać kilka słów o stacji w Kasprowie.

Dziś dotrzymuję słowa.

Stację kolei wąskotorowej w Kasprowie znam, a raczej znałam bardzo dobrze. Jako dziecko latem często chadzałam z kolegami z podwórka wzdłuż torów  w poszukiwaniu poziomek i jeżyn. A przyznać muszę, że wzdłuż torów rosły najwspanialsze i najsłodsze owoce. Do dnia dzisiejszego nijak nie potrafię zrozumieć tego fenomenu. 
Wiedzieliśmy bardzo dobrze, kiedy lepiej nie wchodzić na tory, stać się nam więc nic nie mogło. Czasami tylko niespodziewanie w polu naszego widzenia pojawiała się jakaś zbłąkana drezyna, bądź kolejka ciągnąca wagony towarowe załadowane po brzegi towarem. 
Odległość dzieląca moje rodzinne Goncarzewy od stacji Kaspowo nie była zbyt wielka, toteż przy okazji zbierania owoców, docierając do stacji w Kasprowie znajdywaliśmy sobie powód do zabawy, skacząc i biegając po rozjazdach i torach kolejowych. 
To nie było zbyt mądre, bowiem czasem z takiej wycieczki ktoś z nas wracał ze skręconą kostką, czy potłuczonymi kolanami.
Do czego zmierzam... 
Poznałam tamte okolice bardzo dobrze, świetnie pamiętam tory, rozjazdy kierujące w różne strony oraz budynki stacyjne.
Dziś po tym wszystkim nie pozostało ni śladu...

Budynek stacji w Kasprowie(zeably.com)

30.09.2012

W podróży z Panem Czorlińscim...


     Zaprosił mnie niedawno Pan Czoprlińsci na wspólne podróżowanie do Pucka i nawet nie chciał słuchać moich wykrętów. 
Z zaskoczeniem nieco, ale i z wielką radością przyjęłam więc jego zaproszenie. Sama podróż ma swój konkretny cel: 
Pan Czorlińsci zmierza do Pucka po... SECE.

Wieże kościoła w Krokowej.
Jo, jo... sece.
Kto z was wie?

14.09.2012

Stara stacja kolejowa w Terespolu Pomorskim


     Prowadząc badania nad lokalizacją i rekonstrukcją przebiegu dawnej, nieistniejącej od ponad stu lat linii kolejowej, prowadzącej z Terespola Pomorskiego do Świecia, odkryłam wiele ciekawostek dotyczących samej stacji kolejowej.

Sytuacja  historyczna w Terespolu jest ogólnie dziwna i frapująca.

Poszukując początków samej wsi, niewiele się można doszukać, zaledwie kilka niemieckich map, zaświadczających, że już w 1879 roku osada istniała.

A jakże by istnieć nie miała, skoro tory kładziono tu kilkadziesiąt lat wcześniej?


Jest wielce prawdopodobnym, że przyczyną jej powstania były właśnie tory, które kładziono tutaj około 1850 roku.

Szukając informacji w sieci Internet natrafiłam na dwie archiwalne, niezwykle interesujące pocztówki, przedstawiające dworzec kolejowy w Terespolu z początku XX wieku.

Pierwsza, nosi niemiecki opis, że jest to dworzec kolejowy w Terespolu lubelskim. Opis ten niewątpliwie jest mylny, ponieważ na rewersie owej pocztówki widnieje stempel pocztowy „Terespol, Prusy Zachodnie”, co moim zdaniem dowodzi, że nadawca tej niezwykłej pocztówki był z Pomorza. Z tego wysnułam prosty wniosek, że zdjęcia podpisywane jako Terespol w woj. lubelskim  bywają w rzeczywistości zdjęciami z Terespola Pomorskiego !

  Stara pocztówka znaleziona w sieci (http://www.akpool.de/ansichtskarten/)

29.08.2012

Stojąc pod drzwiami II



   Wczoraj wiatr mnie zawiał do Świecia, oczywiście mój aparat mi towarzyszył.

W wolnej, szalonej chwili zrobiłam zdjęcia starych drzwi i bram na Starym Rynku i ulicy Klasztornej. Jak się szybko okazało, ulica Klasztorna okazała się dla mnie "wyspą skarbów".
Chodzę tymi ulicami od wielu, wielu lat, bezmyślnie mijam sklepowe wystawy, załatwiam, co mam do załatwienia i ... wracam do domu...
Aż nie mozliwe, jak wiele tracę...

Brama na ulicy Klasztornej w Świeciu n./W.

Ilu z Was tak przebiega obok??
Obok zabytków, pomników, czy starych, starych , starych drzwi i bram...

27.08.2012

Dokumentacja starych chat w Gminie Osiek


   Podczas mojego pobytu na Plenerze Twórców Ludowych w Wycinkach, umożliwiono mi realizację jednego z wielu moich marzeń.

Gospodarze pleneru przychylili się do moich pasji, organizując długie wycieczki, nazwijmy je etnograficzne, podczas których zinwentaryzowałam i utrwaliłam na "kliszy" większość zachowanych, starych chat na terenie Gminy Osiek.


Stara chata pod strzechą z zabudowaniami gospodarczymi w Wycinkach


Nie udało się nam dotrzeć jedynie do Markocina i Bukowiny, pozostałe miejscowości zostały skrupulatnie zbadane.

24.08.2012

Bazylika bydgoska


Innym , równie ciekawym elementem mojej wczorajszej podróży do Bydgoszczy była Bazylika.
Bywałam w tym miejscu kilkakrotnie, fotografowałam ją zimą, gdy silne mrozy i głębokie śniegi...


 Bywałam tam wiosną, gdy przyroda budziła się do życia pierwszymi oddechami zieleni...

Stojąc pod drzwiami...



      Wczoraj, zupełnie przypadkowo w polu moich zainteresowań badawczych znalazły się stare, zabytkowe drzwi kamienic w Centrum Bydgoszczy. Pojechałam tam w zupełnie innej sprawie, a międzyczasie wynikło, to, co wynikło. 
Nie powiem, słonko przypiekało, ale wiatr dobrodusznie dawał mi ochłodę. Przeszłam wiele kilometrów, sfotografowałam tylko te drzwi, które zdają mi się bardzo stare i być może kryją w sobie jakąś niezwykłą historię. 
Niestety, warunki fotografowania były średnie, ponieważ zwykle u samych progów domów stoją rzędami błyszczące auta... a słońce złośliwie, albo świeciło mi w oczy, albo w połowie oświetlało interesujące mnie obiekty badawcze. Nie jest wcale łatwo robić takie zdjęcia, ludzie patrzą na Ciebie bardzo podejrzliwie, czasem pytają w jakim to celu. W sumie, wcale im się nie dziwię.
Mimo to mój nazwijmy to spacer... przyniósł owoce...

Przepiękna, zabytkowa brama z 1886 roku, kamienica na ulicy Dworcowej